fbpx

logo

intymny ślub we Francji | Ola + Maciek

To był kwiecień. Obiecująco brzmiał pomysł ślubu w wysokich górach we Francji w pięknej strzelistej gotyckiej katedrze i przyjęciem w zamku z widokiem na lazurowe jezioro. Wydawałoby się, że we Francji będzie nieco cieplej niż w Polsce. Wszyscy chyba byliśmy nastawieni na piękną budzącą się do życia przyrodę. W wynajętym domku w górach, w którym przygotowywali się bliscy pary aż zawrzało od samego rana. Jakież było moje zaskoczenie, gdy za oknem zobaczyłam owce brodzące po kolana w śniegu a mgła była tak gęsta, że nie było widać otaczających nas gór… Nikt nie był na to przygotowany. Panie miały szpilki i brak eleganckich okryć wierzchnich. Hmm… zapowiadało się ciekawie.

Katedra od wejścia zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Była po prostu piękna – olbrzymie organy, cudne, koronkowe żłobienia. To chyba najpiękniejszy kościół w jakim miałam przyjemność fotografować. I choć garstka gości tego intymnego ślubu zajęła zaledwie kilka krzeseł całego kościoła, było w tym coś wyjątkowego i ascetycznego. Ta cisza, to echo, odgłos stukających szpilek. Wszyscy goście byli do głębi poruszeni.

Spacer we mgle z zamkiem w tle

Gdy dotarliśmy do zamku mgła powoli opadła zatrzymując się na pobliskich wzgórzach. Padał deszcz. Po krótkim toaście i ciepłym obiedzie postanowiliśmy zaryzykować krótki spacer. Zamek i samo miejsce zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Przestałam żałować pięknego zachodzącego słońca – przed obiektywem malował się obraz jak filmu. Klimat nieco bardziej mroczny, wilgotny i romantyczny. Zamek z wieloma wieżycami, maleńkimi oknami, z kamienia i pnącej się po murach zieleni był wymarzonym tłem. Do dziś pamiętam przeszklone witrażowe okna w towarzystwie bujnej roślinności i kwiatów. Ola miała delikatną suknię z koronką z krótkim rękawem. W kontraście z padającym deszczem i niską temperaturą było to z pewnością dla niej spore poświęcenie. Nam wszystkim było zimno i byliśmy przemoczeni. Do dziś pozostał mi lekki niedosyt by jeszcze piękniej wykorzystać to bajkowe miejsce. Może jeszcze kiedyś będę miała możliwość wrócić:)

Biesiada Polsko-Francuska

Na przyjęciu po pewnym czasie zniknęła bariera językowa między Polakami a Francuzami. W pewnym momencie nawet wywiązał się międzynarodowy pojedynek na przyśpiewki:) Gdy weszłam do ciemnej sali tanecznej, zobaczyłam jedynie małe kolorowe lampki DJa. Ta część miała jednak charakter dość mocno imprezowy a goście, a przede wszystkim siostry Panny Młodej, świetnie się bawiły pozując tuż przed moim obiektywem. Ekspresyjne i dynamiczne zdjęcia z parkietu były więc dopełnieniem całości reportażu.

Owy zamek i taras widokowy Santorini (Ślub na Santorini) to najbardziej malownicze miejsca, w których miałam przyjemność fotografować. Nadzwyczajne położenie zamku dzień później mogliśmy podziwiać udając się na wyprawę promem. Jeśli masz ochotę obejrzeć więcej podobnych zagranicznych reportaży zapraszam na Kanadyjskie pole golfowe (Sonia + Scott) oraz na farmę krów pod Amsterdam (Ślub w Amsterdamie).

miejsce ślubu: Chambery, Cathedrale Saint-Francois-de-Sales de Chambery

miejsce przyjęcia: Chateau de Menthon-Saint-Bernard, 74290 Menthon-Saint-Bernard