logo

ŚLUB NA SANTORINI | ASIA I JOSE

Od początku mojej drogi fotograficznej marzyłam o zleceniu na tej cudnej Greckiej wyspie. Ponoć to właśnie tu zachody słońca są najpiękniejsze 🙂 Wyspa urzekła mnie do tego stopnia, że postanowiłam wrócić w powiększonym, rodzinnym składzie rok później. Miałam przyjemność zrealizować kilka ślubów za granicą, tzw destination weddings. Jeśli macie chęć na chwilę przenieść się do zimnej kwietniowej Francji zapraszam na intymny ślub we Francji lub pod Amsterdam ślub w amsterdamie, czy też w upalny lipcowy dzień do Kanady Ślub w Toronto na polu golfowym. A na plener ślubny zagraniczny zapraszam do mojego ukochanego Rzymu – plener ślubny w Rzymie

Asia i Jose wymarzyli sobie ślub gdzieś pomiędzy Hiszpanią a Polską i padło na Grecję 🙂 Ślub i przyjęcie na tarasie był w pełni organizowany przez 5 Events (ślub za granicą). Lubię ten dreszczyk emocji, gdy wychodzę z domu i czeka mnie lot, przejazd autobusem, potem promem i wynajem samochodu. Grecja przywitała nas piękną pogodą w dniu ślubu. Reportaż zaczęłam od fotografowania przygotowań. Krzątającej się barwnej hiszpańskiej rodziny, malutkiej córeczki państwa młodych, która była do schrupania. Makijaż i fryzurę wykonała lokalnie pracująca fryzjerka i makijażystka. Młoda skorzystała z pokoju by założyć sukienkę, już na samym miejscu uroczystości.

Najpiękniejszy taras widokowy

Do pięknej pergoli, pod którą złożyli sobie przysięgę młodą prowadził tata, a córeczka sypała przed nimi płatki kwiatów. Potem już tylko przysięga, wymiana obrączek i gromkie brawa. Po zdjęciach rodzinnych, goście wznieśli szampana i rozkoszowali się widokiem. Podczas obiadu miałam ogromną przyjemność doświadczyć różnorodności folkloru. Bardzo podobała mi się głośna i barwna rodzina Młodego. Piękne panie z wachlarzami śpiewały i tańczyły typowe przyśpiewki hiszpańskie. Co chwilę serdeczne rozmowy i śmiech przerywane były toastami. Nie zabrakło czułego telefonu do babci w Polsce, która ze względów zdrowotnych niestety nie mogła towarzyszyć Młodym. Panowie przy zachodzie słońca postanowili ochłodzić się w basenie z widokiem na morze. Cudne kolory towarzyszące krojeniu tortu z córeczką na rękach to jak wisienka na torcie tego reportażu. Tłem do uroczystości i przyjęcia była najpiękniejsza panorama jaką kiedykolwiek widziałam. Nigdy tego nie zapomnę. Kolekcjonuję w pamięci te widoki, za co kocham swoją pracę.

Krótki plener z błękitem w tle

Kolejnego dnia zrobiliśmy krótką sesję plenerową. W mieście Oia jest to nie lada wyzwanie, by w godzinach zachodzącego słońca zrobić zdjęcia bez ludzi i turystów w tle. W żadnym innym miejscu nie widziałam ich aż tylu. Udało nam się złapać tylko kilka kadrów a zachód słońca spędziliśmy na placu zabaw 🙂 Moja praca wymaga sporej elastyczności i dopasowania się do okoliczności. Mam nadzieję jeszcze kiedyś wrócić na Santorini, stać o wschodzie słońca i oddać urok tego miejsca. Teraz kiedy prywatnie lepiej poznałam to cudne miejsce na Ziemi pojechałabym do mniejszego i mniej obleganego miejsca na sesję o zachodzie słońca. Może jeszcze kiedyś będzie mi dane. Teraz zapraszam do scrollowania po odrobine Greckiego ciepła:)

hotel: https://www.veggerahotel-santorini.com/

miejsce ślubu: https://santorinigem.com/

suknia ślubna: https://bizuu.pl/

buty Pani Młodej: https://www.clarks.eu/pl/en/

garnitur: https://vistula.pl/

buty Pana Młodego: https://www.kazar.com/pl/pl

konsultant ślubu za granicą:https://www.slubzagranica.info/

fryzjer i make-up: https://www.slubzagranica.info/