logo

sesja ślubna na łódce

Moja para uwielbia żeglować a marzeniem Pana Młodego jest możliwość przeniesienia się na jacht na stałe:). Zawsze jestem nastawiona entuzjastycznie do wszelkich ciekawych miejsc i pomysłów na sesje. Więc i na te zgodziłam się bez namysłu. Dopiero gdy stanęłam na łodzi i delikatnie się zachwiałam z dwoma aparatami i 3 obiektywami na sobie, zrozumiałam, że to jednak delikatnie ryzykowne. W początkowych planach tej sesji mieliśmy jechać na Mazury, jednak stało się tak, że byliśmy nad Zegrzem. Mieliśmy kontakt na pana, który wypożyczył nam jacht.

Wypłynęliśmy na środek zalewu. Wiatr delikatnie muskał nasze włosy, ciepłe zachodzące słońce ogrzewało twarze a powtarzalny i rytmiczny dźwięk fal koił nasze zmysły. Wiedziałam już dlaczego tak łatwo pokochać ten styl wypoczynku. W pewnym momencie zobaczyłam pomost, na który wysiadłam by zrobić kilka zdjęć. To te zdjęcia na których widać całą łódź. Słońce powoli zaszło, pozostawiając po sobie piękną, ciepłą barwę nieba.

Kocham swoją pracę, za to że łączę w niej to, co kocham najbardziej. Poznawanie nowych, niejednokrotnie wspaniałych ludzi, doświadczanie i kolekcjonowanie najpiękniejszych wspomnień i miejsc. Nawet jeśli niektóre z nich są tak blisko, na wyciągnięcie ręki. W połączeniu z towarzyszącymi im emocjami, stają się czymś więcej niż tylko zwykłą sesją zdjęciową. Są wspomnieniem lata, pięknego okresu początków, podkreślają marzenia i tęsknoty oraz wyczekiwanie i nadzieję na to co będzie dalej.