logo

sesja noworodkowa Julka

To najbardziej intymny moment w życiu, do którego mam możliwość zajrzeć na krótką chwilkę. W okresie niemowlęctwa dziecko rozwija i zmienia się najszybciej. Julek miał tydzień:) Jego siostra była dumna i może delikatnie zazdrosna o uwagę jej mamy i odwiedzających gości. Jako że często zdarza mi się fotografować tą rodzinę, po przywitaniu z małą Ninką zapytałam co u niej. Chciałam by nie poczuła się pominięta tego dnia. Chwilę porozmawiałyśmy i gdy zaczęła opowiadać o Julku zapytałam czy ma ochotę mi przedstawić swojego nowego młodszego braciszka. Tak poznałam tego chłopczyka. Uwieczniłam jego pachnącego lawendą wełnianego króliczka, cudne małe stópki, karmienie i ziewanie. A Ninka przeliczyła dla mnie jego paluszki. Gdy znużony sesją zasnął, zrobiłam jeszcze kilka ujęć śpiącego malucha i wiedziałam że mam już całkiem pokaźną ilość miłości zamkniętej w kadrze.