logo

Sesja noworodkowa na wrzosowisku

A czemu by nie zrobić lifestylowej sesji noworodkowej na wrzosowisku, skoro jest gorąca końcówka sierpnia? I to był świetny pomysł! Mieliśmy tam naprawdę dobry czas. Maja mogła poszaleć i pobrodzić w piachu i wrzosach a maluszek doświadczył nowych bodźców, porządnie się zmęczył, złapał drzemkę a potem pięknie spał w drodze powrotnej.  Brzmi jak idealny pomysł na popołudnie. W dodatku rodzina wróciła bogatsza o kilka pięknych wspomnień końcówki lata.