logo

Sesja narzeczeńska w Folwarku Ruchenka | Ewa i Ernest

Są takie miejsca, które są oczkiem w głowie ich właścicieli. Tak jest właśnie z Ruchenką. Prowadzona przez ludzi, z pasją i miłością. Lena, z którą rozmawiałam pamiętała imiona mojej pary, która brała u nich ślub 2 lata wcześniej i pamiętała również mnie. W takich miejscach, gdzie śluby odbywają się w tygodniu i w weekendy, uważam, że to bardzo rzadkie podejście. Uwielbiam takie odważne marzenia by w odległości  ponad godziny jazdy od Warszawy, po środku niczego ze starej stodoły i pozostałościach z innych zabudowań powstało miejsce na klimatyczne śluby i autorskie wydarzenia. Za każdym razem gdy tam jestem miejsce się zmienia powstaje nowa strefa spa czy powstają nowe domki.

Ewie propozycja klimatycznej stodoły na sesję od razu przypadła do gustu. Mieliśmy możliwość wejścia do stodoły, przestawiania mebli jak chcemy. Otrzymaliśmy klucz do jednego z domków by również tam zrobić zdjęcia. To była pierwsza wspólna sesja Ewy i Ernesta. Jak to pięknie ujął Ernest ; „jestem fotografem, którego może polubić nawet człowiek, który z natury i zamiłowania unika zdjęć :)” Najlepszy możliwy komplement. Para wzięła ze sobą ukochanego psiaka, który towarzyszył nam na sesji.

Miałam przyjemność w tym miejscu towarzyszyć również innej parze na krótko przed narodzinami ich synka, zapraszam jeśli macie chęć:) sesja ciążowa w Folwarku Ruchenka

miejsce: https://folwarkruchenka.pl/