logo

Pierwsza Komunia

Zaczynając przygodę z fotografią, 10 lat temu moja znajoma zapytała czy sfotografuję komunię. Zgodziłam się nie wiedząc „z czym to się je”. Uczyłam się tym samym co lubię i chcę fotografować. Od tamtej pory wiedziałam, że będę pracować dla klienta indywidualnego i nigdy nie fotografowałam ponownie Komunii. Aż do zeszłego roku, kiedy to dostałam zapytanie, nieco inne od wszystkich. Komunię miały przyjąć tylko dwie dziewczynki, przyjaciółki i sąsiadki. Na mszy była tylko ich rodzina a prowadził ją znany i lubiany ks. Drozdowicz. Zapowiadało się ciekawie. Dziewczynki podczas mszy zostały zaproszone zza ołtarz. Ksiądz tłumaczył symbolikę w tak przystępny sposób, iż jestem pewna że było to dla nich zrozumiałe, a lekcję zapamiętają na zawsze.

Po uroczystości dzieci dobrze bawiły się na drewnianej karuzeli Józefa Wilkonia. Na tyłach kościoła udało nam się również złapać kilka portretów.